W sobotnim spotkaniu Kabel może ostatecznie przypieczętować Mistrzostwo Ligi. Nie zamierzamy jednak stać i bić brawo, tylko powalczyć o niespodziankę i pokrzyżować gospodarzom plany świętowania.
Kabel liderem nie jest przez przypadek. Równa forma, tylko dwie porażki i dwa remisy na przestrzeni całych rozgrywek. Są w tym sezonie po prostu najlepsi. Co nie znaczy, że nie da się ich ugryźć.
Borek w końcu z przełamaniem. Dalej szóste miejsce, 34 punkty. Bez żadnej presji można próbować budować zespół pod przyszły sezon. Oczywiście nikt nogi nie odpuści, w szczególności na meczu z liderem. Tym bardziej, że jesienią remis wypuściliśmy w dziecinny sposób. Trochę bolało.
Początek spotkania o godzinie 15.30 na stadionie przy ul. Parkowej. Blisko, klimatyczny stadion, otoczenie prawie tak ładne jak u nas, więc zachęcamy do wsparcia drużyny!


