Wytrzymać majówkę!

Ależ będzie się nam dłużyć ta majówka… Grill, słoneczko, opalanie, ale gdzieś z tyłu głowy myśl o niedzielnym meczu z Bronowianką!

I nie będzie to łatwy pojedynek. Pierwsza sprawa – pozycja w tabeli gospodarzy. Toczą zażarty bój o utrzymanie w którym na ten moment okazują się o punkt gorsi od Prokocimia, a o jeden i dwa lepsi od kolejno Prądniczanki i Nadwiślana. Zażarty bój lepiej obrazuje sytuację niż walka, chyba że nazwiemy ją walką z samym sobą, bowiem na wiosnę Bronowianka nie wygrała jeszcze meczu. Cztery porażki i dwa remisy. Trzeba przyznać, że ten remis z nie byle kim bo z liderem, Kablem, i to nie tak dawno, bo dwa tygodnie temu.

Druga sprawa – boisko. Byli tam nie tak dawno nasi Trampkarze i można było poczuć deja vu. Wątpliwą, bo przypominały się czasy w którym nasze boisko wyglądało jak Pustynia Błędowska. Zobaczymy co będzie, ale cudów nie ma co się spodziewać.

Borek na piątym miejscu, czołówka daleko przed nami, strefa spadkowa daleko pod. Natomiast pojawiło się więcej klubów w bezpośrednim sąsiedztwie. Miło byłoby znów im uciec.

Także rozpoczynamy majówkę, o meczu myślimy, a w niedzielę widzimy się w Bronowicach. Pierwszy gwizdek sędziego o 17.00!

Ostatnie aktualności